wtorek, 12 maja 2015

Rybki w nieakwarium :)

Ulala, cały kwiecień niczego tu nie napisałam. Niedobrze. Ale dzieci i dom pochłonęły mnie całkowicie. I mimi że robimy dużo, to nie wszystko jest udokumentowane i nie mam za dużo czasu. (A jak mam to szyję, prasuję, gotuję, przywożę, odwożę, spaceruję, przewijam itd...)

Amelka ma już prawie 5 miesięcy, więc może teraz uda mi się już wrócić. Na dobry nowy początek praca plastyczna Julki. Była jej zadaniem domowym po zajęciach na temat ryb. Wykonała ją prawie bez pomocy. Zaczęłam od wręczenia jej dwóch książek o rybkach. Obejrzała, poczytała i wybrała sobie rybki do swojego akwarium. Później je wycięła, pokolorowała i ułożyła na folii. Ja tylko wrzuciłam gotową pracę do laminatora, podpisałam i dorzuciłam swoje 3 grosze- bąbelki powietrza dorysowane markerem do płyt CD. Praca jest dwustronna, więc rybki można w podziwiać jak w prawdziwym akwarium :)
Bardzo jestem dumna z tej pracy i z mojego pomysłu z laminatorem. Dzięki temu udało się nam też namierzyć go w nierozpakowanych jeszcze po przeprowadzce kartonach. Przyda się niedługo, bo pomysłów to ja mam miliony :)

Tu praca ułożona na białej kartce...

 a tu na tle ściany

Niestety, zdjęcia robione już późnym wieczorem i z lampą.

Kolejny post już wkrótce :) Tym razem będzie trik wychowawczy ułatwiający rodzicom życie, który u nas działa. Zaglądajcie :)