Etykiety

eksperymenty (36) jestem mamą (31) piątki z eksperymentami (22) przyroda wokół nas (22) prace plastyczne (17) zabawy na świeżym powietrzu (17) zmysły pracują (17) z papieru (16) wiosna (15) świat zwierząt (15) miejsca na wycieczki (13) sposób na dziecko (13) lato (12) polecam (12) dzieci w kuchni (11) nauka czytania i pisania (11) prezenty (11) woda (11) zima (11) wesoła matematyka (10) recykling (9) tekściory (9) Tatry z dziećmi (8) igłą i nitką (8) rośliny (8) zabawy ruchowe (8) zabawy z niemowlęciem (8) zmysłowe piątki (8) nowe doświadczenia (7) projekt tęcza (7) przygotowanie do czytania i pisania (7) Kosmiczny listopad (6) OK (6) dla mamy (6) farbami (6) kosmos (6) kwiaty (6) niekoniecznie pędzlem (6) zabawy z małym dzieckiem (6) Boże Narodzenie (5) dotyk (5) kreatywne (5) wakacyjna szkoła 2015 (5) Pomoce dydaktyczne (4) Wielkanoc (4) fotografia (4) kolorowe nutki (4) książki (4) pisanie (4) smak (4) słuch (4) Słońce (3) Ziemia (3) czytanie ze zrozumieniem (3) dla niejadka (3) patriotycznie (3) pomysły na w-f (3) projekty (3) równowaga (3) sprawdzenie wiedzy (3) węch (3) zabawy ze słowami (3) ciąża (2) jesień (2) kartki (2) konspekty lekcji (2) las (2) pisanie nie musi być nudne! (2) storyline (2) układanki (2) wakacje (2) walentynki (2) wyklejanka (2) wzrok (2) z komputerem za pan brat (2) zabawy w domu (2) zdrowie (2) OK zeszyt (1) człowiek (1) gry komputerowe (1) gry planszowe (1) inne (1) jak się uczyć (1) lalki (1) lapbook (1) lekcja inaczej (1) mali rzeźbiarze (1) mikołąjki (1) mnemotechniki (1) noc naukowców (1) ogień (1) pamięć (1) pojazdy (1) powietrze (1) tutorial (1) w mojej klasie (1) warzywa (1) zabawy dla pierwszaków (1) zabawy integrujące (1) zabawy w szkole (1) zabawy z angielskim (1) zabawy z muzyką (1) zasady w klasie (1) zwierzęta (1)

środa, 30 listopada 2016

Andrzejki

Starszaki obchodziły andrzejki w szkole, ale Amelka jeszcze nigdy nie lała wosku, więc zrobiliśmy to specjalnie dla niej. Ale miała wielkie oczy :)

Najpierw wosk lały starszaki. Oczywiście, przez klucz Wycięty z tektury :)

Potem przyszła kolej na Amelkę. Była oczarowana :)


Później rzucaliśmy cień na ekran i odczytywaliśmy nasze wróżby.



A na koniec Amelka postanowiła sprawdzić czy wosk łatwo połamać. Okazało się, że to dziecinnie proste :)

poniedziałek, 21 listopada 2016

Zabawa z kolorami

Amelka miała dziś gorszy dzień, więc musiałam ją czymś zająć. W dodatku w domu ekipa ocieplająca poddasze, więc nie bardzo jest gdzie się bawić. Została nam kuchnia....

Potrzebne:
- barwniki spożywcze
- woda
- zakraplacz
- pojemniki na zabarwioną wodę
- białe talerze (u nas ostatecznie sztuk 10 poszło, ale można też myć na bieżąco)











To była zabawa z serii: sposób na wypicie gorącej kawy. Polecam :)

piątek, 18 listopada 2016

Znowu jajka na tapecie

Dziś piątek, więc wracamy do zabawy i eksperymentujemy z Karolowąmamą.

Znowu eksperymentowaliśmy z jajkami. Tym razem prosty test, bo dzieci zmęczone i nie miały siły na nic więcej. Nasze dni ostatnio to szaleństwo :)W lodówce mam 3 jajka, które kupiłam ponad miesiąc temu do innego eksperymentu, który zrobimy za tydzień, ale dzisiaj jedno z tych jajek posłużyło nam za testera. Krzyś zaczął temat świeżości jajek itd, więc podłapałam i sprawdziliśmy, jak szybko rozpoznać, czy jajko jest świeże.

Do dwóch podobnych szklanek wlaliśmy wodę i włożyliśmy do nich dwa jajka. Z prawej strony jajko leżące od miesiąca w lodówce (a może nawet dłużej..), po lewej jajko kupione przedwczoraj.







Jak widać (mam nadzieję :)), jajko nieświeże szykuje się do odlotu :) To świeże nurkuje spokojnie. W końcu starcza mu powietrza, żeby nurkować :) 
A tak serio, to bardzo ładnie jest to wyjaśnione tutaj: http://blogiceo.nq.pl/wirtualnyadi/2014/02/06/dlaczego-zepsute-jajko-nie-tonie/

Mam nadzieję, że za tydzień też nam się uda dołączyć do zabawy :)

wtorek, 15 listopada 2016

Skaner w życiu nauczyciela

Posiadam taki sprzęt od kilku lat i bardzo sobie chwalę. Mam kombajn- drukarka/ ksero/ skaner. Ani przez chwili nie żałuję wydanej na niego trzynastki, ale do tej pory nie wykorzystywałam go w pełnym wymiarze. Drukowałam, wycinałam, przeklejałam na nową kartkę i drukowałam znowu. Albo dorysowywałam coś, dopisywałam. Znacie to? A potem szybko do teczki i pędem do szkoły. Zapasowe kopie lądowały w specjalnych segreagatorach. Na początku był jeden. Potem trzy- polski, matematyka i angielski. Potem doszła przyroda. Potem jeszcze muzyka i plastyka. Potem polski, angielski i matematykę podzieliłam na duże działy w osobnych segregatorach. Dobiłam do....15! grubaśnych segregatorów. I powiedziałam dość!




Dziś nadszedł właśnie ten dzień, kiedy się ogarnęłam i zaczęłam skanować te wszystkie materiały. Teraz je poukładam w folderach i zapiszę kopię na dysku zewnętrznym. Po urlopie wrzucę to wszystko także do laptopa służbowego, żeby było zawsze pod ręką. Będzie pięknie i minimalistycznie. W końcu to ostatnio modne :)

A jeśli ktoś z Was będzie kiedyś potrzebował piosenki na konkretny temat albo karty pracy o czymś, piszcie. Mam nadzieję, że łatwo znajdę i chętnie się podzielę :)

niedziela, 13 listopada 2016

Zniknęliśmy....

Znowu zabrakło mi czasu na tego bloga, niestety. Dzieci chorowały, potem mnie dopadł dołek okołolistopadowy. Postaram się już teraz ogarnąć, bo dzieciaki dopominają się eksperymentów w piątki :) Będą.  Być może będą też lepsze zdjęcia, bo zapisałam się niedawno na kurs fotografii i już widzę pierwsze efekty. Niestety, zabiera mi to bardzo dużo czasu i dlatego zabrakło go już na inne aktywności. Na szczęście, zaczęłam się już lepiej z tym ogarniać, więc coś w ten piątek pokażemy. Teraz uciekam robić z Krzysiem drzewo naszej rodziny do szkoły :)

Jeszcze się pochwalę trochę efektami mojej nauki :) A będzie jeszcze lepiej :)