Zdecydowanie po czasie, ale udało nam się skończyć Kosmiczny listopad.
Od razu chciałabym podziękować serdecznie dziewczynom, które wzięły w nim udział. Ich posty znajdziecie tutaj:
http://domowyswiat.blogspot.com/2013/11/sonce-i-ksiezyc-na-sodki.html
http://bambaribambam.blogspot.com/
http://projektczlowiek.blogspot.com/search?updated-max=2013-12-06T01:19:00-08:00&max-results=20
Ostatnim ogniwem projektu było Słońce i Księżyc. Zaczęliśmy od Księżyca, bo ostatnio częściej go oglądamy niż Słońce. Niestety. Braki już odczuwam. Oglądaliśmy więc Księżyc od jakiegoś czasu i obserwowaliśmy jak się zmienia. Wspomagaliśmy się też książkami i zdjęciami w necie.
Postanowiliśmy je narysować. Same kredki nie byłyby frajdą, więc dałam dzieciakom świeczkę i poleciłam narysować taki Księżyc, jaki najbardziej im się podoba.
Później dostali atrament i pędzelki.
Podobało im się.
Mieliśmy się jeszcze bawić w zaćmienie Słońca, ale zabrakło niestety latarki, czasu i chęci w tej samej czasoprzestrzeni. Ale na pewno to jeszcze nadrobimy.
Jeszcze raz bardzo dziękuję za udział w projekcie. Moje dzieciaki dobrze się bawiły. Mam nadzieję, że Wasze też :)
Pliki do pobrania
Etykiety
eksperymenty
(37)
jestem mamą
(37)
prace plastyczne
(28)
przyroda wokół nas
(24)
piątki z eksperymentami
(23)
z papieru
(20)
prezenty
(17)
wiosna
(17)
zabawy na świeżym powietrzu
(17)
zmysły pracują
(17)
świat zwierząt
(16)
sposób na dziecko
(14)
miejsca na wycieczki
(13)
nauka czytania i pisania
(13)
polecam
(13)
zima
(13)
lato
(12)
wesoła matematyka
(12)
woda
(12)
dzieci w kuchni
(11)
Boże Narodzenie
(10)
igłą i nitką
(10)
recykling
(9)
rośliny
(9)
tekściory
(9)
Tatry z dziećmi
(8)
nowe doświadczenia
(8)
zabawy ruchowe
(8)
zabawy z niemowlęciem
(8)
zmysłowe piątki
(8)
Wielkanoc
(7)
farbami
(7)
kwiaty
(7)
niekoniecznie pędzlem
(7)
projekt tęcza
(7)
przygotowanie do czytania i pisania
(7)
Kosmiczny listopad
(6)
OK
(6)
Pomoce dydaktyczne
(6)
dla mamy
(6)
kosmos
(6)
kreatywne
(6)
zabawy z małym dzieckiem
(6)
dotyk
(5)
pisanie
(5)
wakacyjna szkoła 2015
(5)
wyklejanka
(5)
fotografia
(4)
kolorowe nutki
(4)
książki
(4)
smak
(4)
sprawdzenie wiedzy
(4)
słuch
(4)
Słońce
(3)
Ziemia
(3)
czytanie ze zrozumieniem
(3)
dla niejadka
(3)
jesień
(3)
kalendarz adwentowy
(3)
kartki
(3)
konspekty lekcji
(3)
patriotycznie
(3)
pomysły na w-f
(3)
projekty
(3)
równowaga
(3)
w mojej klasie
(3)
węch
(3)
zabawy dla pierwszaków
(3)
zabawy w domu
(3)
zabawy w szkole
(3)
zabawy ze słowami
(3)
ciąża
(2)
las
(2)
lekcja inaczej
(2)
mali rzeźbiarze
(2)
pisanie nie musi być nudne!
(2)
storyline
(2)
tutorial
(2)
układanki
(2)
wakacje
(2)
walentynki
(2)
wzrok
(2)
z komputerem za pan brat
(2)
zabawy integrujące
(2)
zdrowie
(2)
BuJo nauczanki
(1)
Nowy Rok
(1)
OK zeszyt
(1)
człowiek
(1)
escape room
(1)
gry komputerowe
(1)
gry na lekcjach
(1)
gry planszowe
(1)
inne
(1)
jak się uczyć
(1)
lalki
(1)
lapbook
(1)
mała fizyka
(1)
mikołąjki
(1)
mnemotechniki
(1)
noc naukowców
(1)
ogień
(1)
origami
(1)
pamięć
(1)
pojazdy
(1)
postanowienia
(1)
powietrze
(1)
warzywa
(1)
wyzwania
(1)
zabawy dla maluchów
(1)
zabawy z angielskim
(1)
zabawy z muzyką
(1)
zasady w klasie
(1)
zwierzęta
(1)
życie z nastolatką
(1)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kosmiczny listopad. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kosmiczny listopad. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 19 grudnia 2013
sobota, 23 listopada 2013
Nasza Ziemia- Kosmiczny listopad ciąg dalszy
Dziś kolejny dzień projektu- Ziemia. Nie wiedziałam, czy w ogóle damy rade cokolwiek zrobić, bo dopadła nas jelitówka i trzymała prawie tydzień. Ale udało się i troszkę się pobawiliśmy.
Zaczęliśmy od obrotów Ziemi wokół Słońca. Po teorii z książek trzeba było przetestować na sobie :)
Mój cały świat :)
I zamiana ról dla lepszego zapamiętanie.
Ziemia zatrzęsła Słońcem.
Słońce kocha Ziemię :)
Oczywiście, przy tej okazji dzieci dowiedziały się, że jeden obrót Ziemi wokół własnej osi to doba (to było nowe pojęcie dla Krzysia) a jeden obrót wokół Słońca to rok. Rozmawialiśmy też o porach roku. Mieliśmy zrobić eksperyment z lampką, ale jakoś nam to umknęło przez spontaniczny pomysł ze zwierzętami. Co się upiecze, to nie uciecze. Zrobimy to w tym tygodniu. W końcu Słońca to też dotyczy :)
Później znaleźliśmy w książce informację na temat grawitacji.
Piłki uparcie spadały. Porozmawialiśmy więc o tym, że grawitacja musi istnieć,skoro Ziemia się kręci, a ludzie z niej nie spadają.
Później zainteresowały nas kontynenty. Nazywaliśmy je, liczyliśmy, porównywaliśmy głoski, na które się zaczynają.
Później postanowiliśmy przykleić na nich zwierzęta, które tam żyją. To spowodowało naturalną dyskusję o tym, dlaczego boa nie mogą żyć w Polsce. Dzieciaki chichrały się na wyobrażenie boa pełznącego po śniegu w lesie :) I tak doszliśmy do klimatu. Niestety, nie mieliśmy już więcej siły, żeby zagłębić się w ten temat.
Przy okazji szukania zwierzątek Krzysiu znowu rozwalił mnie swoim tekstem.
Oglądaliśmy najpierw te zwierzęta w internecie i trochę o nich czytaliśmy. I oglądaliśmy warana z Komodo. Po jakimś czasie Krzyś zapytał " Mamuś, a warana bez komody też możemy wydrukować?" . Padłam :)
Za tydzień ostatni dzień projektu- Słońce i Księżyc.
Koniecznie zajrzyjcie też tutaj:
Bamba Ri Bambam
Mój: Domowy świat
http://przezkrotkachwile.blogspot.com/2013/11/jesien-to-czy-zima.html
Zaczęliśmy od obrotów Ziemi wokół Słońca. Po teorii z książek trzeba było przetestować na sobie :)
Mój cały świat :)
I zamiana ról dla lepszego zapamiętanie.
Ziemia zatrzęsła Słońcem.
Słońce kocha Ziemię :)
Oczywiście, przy tej okazji dzieci dowiedziały się, że jeden obrót Ziemi wokół własnej osi to doba (to było nowe pojęcie dla Krzysia) a jeden obrót wokół Słońca to rok. Rozmawialiśmy też o porach roku. Mieliśmy zrobić eksperyment z lampką, ale jakoś nam to umknęło przez spontaniczny pomysł ze zwierzętami. Co się upiecze, to nie uciecze. Zrobimy to w tym tygodniu. W końcu Słońca to też dotyczy :)
Później znaleźliśmy w książce informację na temat grawitacji.
Też trzeba było przetestować:
Piłki uparcie spadały. Porozmawialiśmy więc o tym, że grawitacja musi istnieć,skoro Ziemia się kręci, a ludzie z niej nie spadają.
Później zainteresowały nas kontynenty. Nazywaliśmy je, liczyliśmy, porównywaliśmy głoski, na które się zaczynają.
Później postanowiliśmy przykleić na nich zwierzęta, które tam żyją. To spowodowało naturalną dyskusję o tym, dlaczego boa nie mogą żyć w Polsce. Dzieciaki chichrały się na wyobrażenie boa pełznącego po śniegu w lesie :) I tak doszliśmy do klimatu. Niestety, nie mieliśmy już więcej siły, żeby zagłębić się w ten temat.
Przy okazji szukania zwierzątek Krzysiu znowu rozwalił mnie swoim tekstem.
Oglądaliśmy najpierw te zwierzęta w internecie i trochę o nich czytaliśmy. I oglądaliśmy warana z Komodo. Po jakimś czasie Krzyś zapytał " Mamuś, a warana bez komody też możemy wydrukować?" . Padłam :)
Za tydzień ostatni dzień projektu- Słońce i Księżyc.
Koniecznie zajrzyjcie też tutaj:
Bamba Ri Bambam
Mój: Domowy świat
http://przezkrotkachwile.blogspot.com/2013/11/jesien-to-czy-zima.html
sobota, 16 listopada 2013
Układ słoneczny
W tym tygodniu poznawaliśmy Układ słoneczny. Julka zachwyocona, bo szukaliśmy odpowiedzi na nurtujące ją pytania:
- jak daleko są od nas gwiazdy
- dlaczego Słońce wydaje się nam takie małe
- jakie jest Słońce
- dlaczego gwiazdy są tak daleko
Żeby się dowiedzieć więcej, zaczęliśmy od odwiedzenia biblioteki i przeglądu domowej biblioteczki.
Największe wrażenie na dzieciach zrobiła książka z biblioteki- ta po prawej stronie. W środku jest pełno niespodzianek. Może nawet ją sobie kupimy, bo jest świetna.
Na każdej stronie są ukryte ruchome elementy.
Kiedy już książki zostały przeczytane i przejrzane wzdłuż i wszerz ( zajęło nam to cały wczorajszy wieczór), zabraliśmy się do pracy. Przygotowałam dla dzieciaków kartę pracy. Ich zadaniem było najpierw odpowiednie pokolorowanie planet, a później ich podpisanie. Dostali przygotowane karteczki z nazwami, które mieli wkleić w odpowiednich miejscach. Stopień trudności dopasowałam do dzieciaków. Julka szukała nazw w książce, a potem wklejała na kartkę. Krzysiowi pokazywałyśmy po jednej nazwie od Julki i musiał znaleźć taki sam napis w swoim zestawie. Pod koniec już mu się nie chciało i ma dwa Neptuny :) W końcu Plutona nie ma już oficjalnie w Układzie słonecznym ;)
http://bambaribambam.blogspot.com/2013/11/dzisiaj-w-ramach-kosmicznego-listopada.html
http://projektczlowiek.blogspot.com/2013/11/ukad-soneczny.html
http://domowyswiat.blogspot.com/2013/11/ukad-soneczy-w-wersji-domowej.html
Za tydzień skupimy się na Ziemi.
- jak daleko są od nas gwiazdy
- dlaczego Słońce wydaje się nam takie małe
- jakie jest Słońce
- dlaczego gwiazdy są tak daleko
Żeby się dowiedzieć więcej, zaczęliśmy od odwiedzenia biblioteki i przeglądu domowej biblioteczki.
Największe wrażenie na dzieciach zrobiła książka z biblioteki- ta po prawej stronie. W środku jest pełno niespodzianek. Może nawet ją sobie kupimy, bo jest świetna.
Na każdej stronie są ukryte ruchome elementy.
Dzieci zaskoczyły mnie swoją pamięcią. Dowiedziały się i zapamiętały (!), że:
- planety krążą wokół Słońca
- Słońce jest gwiazdą
- Słońce daje nam światło i ciepło
- Ziemia krąży wokół Słońca, co udowodnił Kopernik (Julka w kółko chciała oglądać jego portret, żeby go dobrze zapamiętać :) )
- planety krążą po orbitach
- obrót Ziemi wokół Słońca to rok
- Saturn ma pierścienie
- Merkury jest najbliżej Słońca
Myślę, że to sporo wiadomości. Ale jeszcze będziemy je poszerzać, bo temat okazał się być nader interesujący. Jutro mamy w planie stworzenie modelu Układu słonecznego. Dzisiaj zabrakło nam plasteliny, ale tatuś już nas zaopatrzył w 4 nowe opakowania, więc jutro będziemy działać.
A jeśli chcecie więcej propozycji zabaw, zajrzyjcie koniecznie do:
http://projektczlowiek.blogspot.com/2013/11/ukad-soneczny.html
http://domowyswiat.blogspot.com/2013/11/ukad-soneczy-w-wersji-domowej.html
Za tydzień skupimy się na Ziemi.
sobota, 9 listopada 2013
Podróż w kosmos, czyli pierwszy dzień projektu Kosmiczny listopad
No to zaczynamy :)
Jeszcze raz dziękuję wszystkim kobietkom, które przyłączyły się do naszej zabawy. Wszystkie je znajdziecie na dole posta.
A teraz nasza podróż w kosmos. Moje dzieciaki interesują się tym tematem od bardzo dawna. Julkę bardziej pociagaja planety, Słońce i Księżyc- jak dorośnie to mi przywiezie kawałek gwiazdy, resztę do muzeum :). Krzysia, jak to chłopaka, bardziej interesuje strój kosmonauty i rakiety. I dlatego dzisiaj skupiliśmy się na rakietach. Nie do końca nam wszystko wyszło,o czym za chwilkę, ale dzieci bawiły się świetnie, więc cel osiągnięty :)
Na początek obejrzeliśmy sobie kilka filmików jak starują rakiety. Obejrzeliśmy też film z obozów kosmicznych dla amerykańskich uczniów, organizowanych przez NASA. I na koniec filmik z youtube'a o wahadłowcach. Tu Krzyś był najbardziej zainteresowany. Liczył z lektorem silniki, a najlepszy był dla niego moment odpadnięcia rakiety od wahadłowca :)
Potem zabraliśmy się wykonanie prostych rakiet. Potrzebne wykorzystaliśmy w tym celu zbierane przeze mnie hurtowo rolki po papierze toaletowym, foilę aluminiową, czarny papier techniczny, zdjęcia dzieciaków, zszywacz i taśmę dwustronną.
Fotoinstrukcja, gdyby ktoś chciał skorzystać:
Rolki owinęlismy folią aluminiową. Nawet Krzyś poradził sobie zupełnie sam.
Końce wepchnęlismy do środka (czemu pisze "my", skoro zrobili to sami?)
Z tektury wycięłam koła, wycięłam z nim 1/3 i zszyliśmy je na kształt stożka. To jest góra rakiety.
Przymiarka....
Pasuję, więc owinęlismy je folią. Tu juz pomagałam po trzech dziurach w folii w miejscu czubka :)
Krzyś już na tym etapie był zachwycony. Ale...po chwili namysłu zaczął krzyczeć " Mamusiu, jeszcze musimy zrobiś silniki! Zapomniałaś?"
A tak wtykaliśmy górę do podstawy:
Silniki to po prstu 4 małe ruloniki, zszyte zszywaczem, wetknięte w wycięte dziurki w podstawie
Czas na astronautów
I gotowe. Załoga na pokładzie, można startować!
No i tu już nie było tak różowo. Chciałam skorzystać z pewnego eksperymentu i przerobic go na potrzeby naszej rakiety. W tym celu do szafki przywiązałam jeden koniec linki na pranie, drugi przewlekłam przez rolkę od woreczków na psie odchody (też ich nie wyrzucam, bo mogą sie przydać :) ), rolkę przykleiłam taśmą do rakiety....
Do środka rakiety włożyłm nadmuchany balon i miałam nadzieję, że jak go przebijemy, rakiety poleci po napiętym sznurku do szafki. Niestety, nie wyszło.
Po kilku próbach odpuścilismy sobie i zostawiliśmy rakiety na ozdobę, a eksperyment przetestowaliśmy na samym balonie z rolką.
Tym razem wyszło, ale ze względu na duże zaangażowanie fotografa w realizcję, zdjęć już brak z tego etapu. Zabrakło rąk :)
Polecam wszystkim. Moje dzieciaki były zachwycone. Już się nie mogę doczekac ich reakcji na przyszły tydzień- Układ słoneczny :)
Na koniec zachęcam do zaglądania na pozostałe blogi biorące udział w projekcie ( kolejność przypadkowa). Na razie skromnie, ale zgłosiło się o kilka osób więcej, więc pewnie jeszcze pojawi sie kilka postów.
http://bambaribambam.blogspot.com
Projekt Człowiek
domowyswiat.blogspot.com
http://przezkrotkachwile.blogspot.com
http://www.mojeszydelkoweprzygody.blogspot.de/2013/11/co-nowego.html
Gdyby ktoś wrzucił posta po moim poście, piszcie, dorzucę Was do listy. Gdyby ktoś chciał dołączyć do nas od kolejnej soboty, też zapraszam.
Za tydzień Układ słoneczny.
Jeszcze raz dziękuję wszystkim kobietkom, które przyłączyły się do naszej zabawy. Wszystkie je znajdziecie na dole posta.
A teraz nasza podróż w kosmos. Moje dzieciaki interesują się tym tematem od bardzo dawna. Julkę bardziej pociagaja planety, Słońce i Księżyc- jak dorośnie to mi przywiezie kawałek gwiazdy, resztę do muzeum :). Krzysia, jak to chłopaka, bardziej interesuje strój kosmonauty i rakiety. I dlatego dzisiaj skupiliśmy się na rakietach. Nie do końca nam wszystko wyszło,o czym za chwilkę, ale dzieci bawiły się świetnie, więc cel osiągnięty :)
Na początek obejrzeliśmy sobie kilka filmików jak starują rakiety. Obejrzeliśmy też film z obozów kosmicznych dla amerykańskich uczniów, organizowanych przez NASA. I na koniec filmik z youtube'a o wahadłowcach. Tu Krzyś był najbardziej zainteresowany. Liczył z lektorem silniki, a najlepszy był dla niego moment odpadnięcia rakiety od wahadłowca :)
Potem zabraliśmy się wykonanie prostych rakiet. Potrzebne wykorzystaliśmy w tym celu zbierane przeze mnie hurtowo rolki po papierze toaletowym, foilę aluminiową, czarny papier techniczny, zdjęcia dzieciaków, zszywacz i taśmę dwustronną.
Fotoinstrukcja, gdyby ktoś chciał skorzystać:
Rolki owinęlismy folią aluminiową. Nawet Krzyś poradził sobie zupełnie sam.
Końce wepchnęlismy do środka (czemu pisze "my", skoro zrobili to sami?)
Z tektury wycięłam koła, wycięłam z nim 1/3 i zszyliśmy je na kształt stożka. To jest góra rakiety.
Przymiarka....
Pasuję, więc owinęlismy je folią. Tu juz pomagałam po trzech dziurach w folii w miejscu czubka :)
Krzyś już na tym etapie był zachwycony. Ale...po chwili namysłu zaczął krzyczeć " Mamusiu, jeszcze musimy zrobiś silniki! Zapomniałaś?"
A tak wtykaliśmy górę do podstawy:
Silniki to po prstu 4 małe ruloniki, zszyte zszywaczem, wetknięte w wycięte dziurki w podstawie
Czas na astronautów
I gotowe. Załoga na pokładzie, można startować!
No i tu już nie było tak różowo. Chciałam skorzystać z pewnego eksperymentu i przerobic go na potrzeby naszej rakiety. W tym celu do szafki przywiązałam jeden koniec linki na pranie, drugi przewlekłam przez rolkę od woreczków na psie odchody (też ich nie wyrzucam, bo mogą sie przydać :) ), rolkę przykleiłam taśmą do rakiety....
Do środka rakiety włożyłm nadmuchany balon i miałam nadzieję, że jak go przebijemy, rakiety poleci po napiętym sznurku do szafki. Niestety, nie wyszło.
Po kilku próbach odpuścilismy sobie i zostawiliśmy rakiety na ozdobę, a eksperyment przetestowaliśmy na samym balonie z rolką.
Polecam wszystkim. Moje dzieciaki były zachwycone. Już się nie mogę doczekac ich reakcji na przyszły tydzień- Układ słoneczny :)
Na koniec zachęcam do zaglądania na pozostałe blogi biorące udział w projekcie ( kolejność przypadkowa). Na razie skromnie, ale zgłosiło się o kilka osób więcej, więc pewnie jeszcze pojawi sie kilka postów.
http://bambaribambam.blogspot.com
Projekt Człowiek
domowyswiat.blogspot.com
http://przezkrotkachwile.blogspot.com
http://www.mojeszydelkoweprzygody.blogspot.de/2013/11/co-nowego.html
Gdyby ktoś wrzucił posta po moim poście, piszcie, dorzucę Was do listy. Gdyby ktoś chciał dołączyć do nas od kolejnej soboty, też zapraszam.
Za tydzień Układ słoneczny.
Subskrybuj:
Posty (Atom)