czwartek, 18 czerwca 2015

Nasze ulubione zabawy z niemowlęciem (0-3)

Amelka za kilka dni kończy pół roczku. Potrafi już sama siedzieć i przez chwikę zająć się zabawą, co daje mi cień nadziei na powrót do bardziej regularnego blogowania.
Dzisiaj chciałam się z Wami podzielić pomysłami na zabawy z maluszkiem. Wiem, że nie każda mama niemowlęcie ma pomysły na takie zabawy. Szczególnie, jeśli jest mamą po raz pierwszy.

Zabawy dla niemowlęcia 0-3 miesiąca

Wydawać by się mogło, że w tym wieku nie da się jeszcze z dzieckiem w nic bawić. Oczywiście, że się da. Nie pogramy z nim jeszcze w chińczyka ani nie wyjdziemy na rower, ale i na to szybko przyjdzie pora. Sami się zdziwicie jak szybko.

To w co się można bawić?

  • masowanie- przyjemne z pożytecznym. Delikatnie ugniatami i głaszczemy albo łaskoczemy ciałko niemowlaczka, spokojnie do niego mówiąc. Można przy tym nazywać poszczególne części ciała np. mówiąc "To jest Twoja prawa nóżka. To kolanko, to piętka." itd. Moje dzieciaki bardzo się przy takim masażyku wyciszały i często usypiały.
  • a-ku-ku- które dziecko tego nie lubi? Chowamy się, żeby maluch nas nie widział - wystarczy ukucnąć, jeśli maluch leży w wózku (przy okazji mama ćwiczy przysiady ;)) i za chwilkę mu sie pokazujemy, mówiąc " A-ku-ku!". Po krótkim czasie niemowlę zacznie reagować śmiechem na tę zabawę. Wtedy można też zmienić nieco reguły gry i zamiast się chować, przykrywać delikatnie twarz niemowlęcie pieluszką tetrową. Po chwileczcę pieluszkę zdejmujemy i mówimy "A -ku-ku". Kiedy dziecko jest przykryte można do niego mówić np. "A gdzie jest moja córeczka?" "Kto widział Amelkę?" Dzieki temu dziecko nie będzie się tak bało, bo będzie nas cały czas słyszało. To też pierwsza nauka, że nie zawsze kiedy mamy nie widać, to jej nie ma. Przyzwyczaja się też do brzmienia swojego imienia.
     

  • Kosi-kosi- ktoś tego nie zna? Chwytamy słodkie łapeczki i uderzamy nimi lekko o siebie śpiewając "Kosi-kosi łapki, pojedziem do babki. Babka da placuszka ( ja w tym momencie przykładam rączkę dziecka do buźki i mówię: Mniam mniam mniam), a dziadek jabłuszka (znowu rączka do buźki).
  • Gimnastyka- chwytami delikatnie rączki dziecka i na przemian podnosimy je do góry i opuszczamy, mówiąc "góra-dół" albo "raz i dwa". Po chwili chwytamy nóżki i ruszamy nimi tak, jakby dziecko chodziło. Raz wolniej, raz nieco szybciej. Oczywiście, wszystko delikatnie i z wyczuciem, żeby nie zrobić maluszkowi krzywdy.
  • odgłosy zwierząt- jeśli mamy pluszaki- zwierzaki warto je dziecku pokazywać, wydając przy tym charakterystyczne dla tych zwierząt dźwięki. Możemy pytać maluszka (nie licząc oczywiście na odpowiedź :)) "A jak robi konik?"
  • śpiewanie- dzieci lubią nie tylko kołysanki, ale także proste piosenki dla przedszkolaków a nawet ulubione piosenki rodziców. Cokolwiek, byle śpiewane głosem ukochanej mamusi. Maleństwo słyszać głos mamy będzie się czuło bezpieczne, zrelaksowane. Słysząc go będzie też wzrokiem szukało mamy i coraz dłużej skupiało wzrok na jej twarzy.
  • rymowanki- jak wyżej. Szczególnie ciekawe dla dziecka są te połączone z masażykami (będzie o tym osobny post w bliżej nieokreślonym czasie :)) np. Idzie kominiarz po drabinie (znacie?)
  • czytanie- na tej samej zasadzie co śpiewanie i rymowanie- głos mamy będzie maleństwo uspokajał a w połączeniu z prostą książeczką i nazywaniem jej ilustracji sprawi mu jeszcze większą przyjemność.
  • huśtanie- nie wsadzamy malucha do huśtawki, ale możemy go bujać na rękach czy w hamaczku zrobionym z chusty do noszenia. Dzięki temu rozwijamu u malucha zmysł równowagi, ale także uspokajamy go, gdyż bujanie przypomina mu okres prenatalny.
 Hamak z chusty zawiązanej na stole :) Do bujania można też "zatrudnić" rodzeństwo :)


  • podążanie wzrokiem za dźwiekiem-pokazujemy maluszkowi hałasująca zabawkę (piszczałke, grzechotkę, szeleściaka) i kiedy maluch skupi na niej wzrok, przesuwamy ją powoli w górę i w dół oraz na boki. Można też zagrzechotać/zapiszczeć/zaszeleścić zabawką poza zasięgiem wzroku malucha i poczekać aż znajdzie zabawkę po dźwięku.
  • rozmowy z maluszkiem- mówmy do naszych maluszków jak najczęściej i jak nawięcej. Dzięki temu już na tym etapie rozwijamy ich słownik i nawiazujemy z nimi kontakt (także wzrokowy). Pamiętajmy, by nasza twarz była niedaleko od twarzy dziecka- ok.30 cm. Mówmy do dziecka, ale także naśladujmy dźwieki wydawane przez niemowlę. Warto przy tym pamiętać o mimice twarzy. Dziecko na pewno będzie nią zainteresowane i będzie próbowało ją naśladować.
Mam nadzieję, że komuś te propozycje pomogą bawić się ze swoim maluszkiem. W kolejnych postach będą propozycje dla nieco starszych niemowląt.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz