piątek, 26 czerwca 2015

Wakacyjna szkoła 2015

Nareszcie wakacje!!! Z jednej strony się cieszę, bo przez dwa miesiące odpocznę od bycia szoferem moich dzieci i zdecydowanie zaoszczędzimy na paliwie (Julka ma do szkoły 10 km, Krzyś do przedszkola 25!).
Czuję jednak niepokój, bo oto zbliża się koniec siedzenia w domu z Amelką. Jutro kończy mi się urlop macierzyński i teoretycznie wracam do pracy, zaczynając urlopem. Smutno mi, że tak szybko to zleciało.
Martwię się też troszkę o Julkę, bo dopiero pod koniec roku szkolnego zaskoczyła z nauką i bardzo się podciągnęła. A teraz dwa miesiące przerwy. Postanowiłam coś na to zaradzić. Zaplanowałam nasze wakacje od A do Z :D
Początkowo rozmawiająs z sąsiadką, wpadłam na pomysł, żeby zorganizować dzieciakom w każdym tygodniu jeden fajny dzień. Po głębszym zastanowieniu miałam pomysły na conajmniej dwa dni w tygodniu. Postanowiłam podzielić tydzień i zaplanować z grubsza każdy dzień. Z grubsza, bo zaplanowałam na razie zakres wiedzy, którą chciałabym im przy okazji przypomnieć albo przekazać.
I tak:
poniedziałki będą związane z grami i sportem
wtorki z muzyką
środy przyrodniczo-wycieczkowe
czwartki matematyczno-kulinarne
piątki plastyczne
soboty językowe (polski i angielski)
niedziela- odpoczywamy albo powtarzamy najfajniejszą rzecz z całego tygodnia. Być może będziemy pisać jakiś pamiętnik?
Oczywiście, nie będą to lekcje szkolne, tylko zabawy. Czasem będą trwały przez cały dzień, a czasami kilkanaście minut. Chodzi o to, żebyśmy się dobrze bawili, przy okazji rozwijając.

Na razie jest zarys i pomysły na kilka pierwszych dni. Resztę będę planować z kilkudniowym wyprzedzeniem. Postaram się też wrzucać regularnie fotorelacje na bloga. Nie codziennie, ale może co drugu- trzeci.

A może ktoś chciałby się przyłączyć? Nie zmuszam do opisywania wszystkiego, ani regularnie. Może jeden dzień w tygodniu? Albo jeden tydzień wakacji? Jak wolicie.
Jeśli będą jacyś chętni, to serdecznie zapraszam. Będzie nam raźniej :)

2 komentarze:

  1. Ja się chętnie przyłączę :) Co prawda nie wiem czy uda mi się codziennie zaplanować jakieś zabawy i zajęcia tematyczne, ale postaram się choć raz w tygodniu z którejś dziedziny coś zrealizować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło, zapraszam :) Ja też na pewno nie zrobię czegoś codziennie, bo moje dzieci to Jasie wędrowniczki i w czasie wakacji lubią nocować poza domem. :)

      Usuń