piątek, 18 listopada 2016

Znowu jajka na tapecie

Dziś piątek, więc wracamy do zabawy i eksperymentujemy z Karolowąmamą.

Znowu eksperymentowaliśmy z jajkami. Tym razem prosty test, bo dzieci zmęczone i nie miały siły na nic więcej. Nasze dni ostatnio to szaleństwo :)W lodówce mam 3 jajka, które kupiłam ponad miesiąc temu do innego eksperymentu, który zrobimy za tydzień, ale dzisiaj jedno z tych jajek posłużyło nam za testera. Krzyś zaczął temat świeżości jajek itd, więc podłapałam i sprawdziliśmy, jak szybko rozpoznać, czy jajko jest świeże.

Do dwóch podobnych szklanek wlaliśmy wodę i włożyliśmy do nich dwa jajka. Z prawej strony jajko leżące od miesiąca w lodówce (a może nawet dłużej..), po lewej jajko kupione przedwczoraj.







Jak widać (mam nadzieję :)), jajko nieświeże szykuje się do odlotu :) To świeże nurkuje spokojnie. W końcu starcza mu powietrza, żeby nurkować :) 
A tak serio, to bardzo ładnie jest to wyjaśnione tutaj: http://blogiceo.nq.pl/wirtualnyadi/2014/02/06/dlaczego-zepsute-jajko-nie-tonie/

Mam nadzieję, że za tydzień też nam się uda dołączyć do zabawy :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz