piątek, 10 marca 2017

Balon na ścianie, czyli kolejny piątek z eksperymentami

Tydzień temu powaliły nas różne epidemie- od alergii powodującej piękny krwawy kolor oczu po niestrawności w skutek obchodów Tłustego Czwartku :) Nie daliśmy rady eksperymentować. Ja niewiele widziałam przez ciągłą mgłę na oczach. Na szczęście, dzisiaj jest zdecydowanie lepiej. Tym razem jednak starszaki, zmęczone atrakcjami dnia dzisiejszego (od samego rana do wieczora poza domem), odmówiły zabawy. Wybrały film na komputerze. Na szczęście, został mi jeszcze jeden słodki mały bączek do zabawy w ramach Piątków z eksperymentami.

Eksperyment jest mega prosty-potrzebny jest tylko:
- balon
- owłosiona głowa :)
- ściana lub inna powierzchnia

Dmuchamy balona, oczywiście, trzeba o główkę dziecka (przy okazji pokazujemy, jaką ma czadową fryzurę :) ) , po czym "przyklejamy" naelektryzowanego balona do ściany. Ładną chwilkę się tam utrzyma. Mała za każdym razem reagowała tak samo: płacz, że nie może dosięgnąć balona, radość, że się udało i żądanie powtórki :D Przy czym był protest, jak przyczepiłam go zbyt nisko :) Zresztą, sami zobaczcie :)





 Chwila satysfakcji :)

Z czasem się trochę wycwaniła :)



Może to niezbyt ambitny eksperyment, ale świetna zabawa dla malucha :D

4 komentarze:

  1. polecam też taki eksperyment balon z solą i pieprzem:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czasami te najprostsze są pasjonujące :) Uwielbiam podglądać Wasze zabawy, zawsze się zinspirujemy :)

    OdpowiedzUsuń