wtorek, 14 maja 2013

Zabójcze teksty

Moje dzieci uwielbiają rozwalać mnie swoimi tekstami. Na przestrzeni jakiś 5lat, odkąd jestem mamą gaduł (nie przyznaję się głośno, że to po mnie, bo wszyscy którzy mnie znają to wiedzą :) ), co chwilę strzelają do mnie z tej amunicji. Nie sposób spamiętać wszystkie teksty. Nie zawsze mam coś pod ręką, żeby je zapisać, ale czas przepisać je wszystkie w jedno miejsce.

Syn przed chwilą mi dowalił:
Krzyś- mamusiu, zrób mi ziemniaczki
Ja- Chwila, muszę je podgrzać w mikrofalówce
Mikrofalówka zapiszczała:
Krzyś- mama, już.
Ja- nie chce mi się :)
Krzyś- ale samo się nie wyjmie...

I jak tu nie kochać dzieci? :)

Jula z kolei kiedy była malutka (ok.2 lat) wołała mnie rano ze swojego łóżeczka
Jula- mama
Ja - już idę (czyt. śpię dalej)
Jula- mama!
Ja- idę (j.w)
Jula- mama!!!!!!!!
Ja- Idę!!!!
Jula- jakoś nie słyszę, żeby tuptałaś!

No za cwane są te moje dzieciaki. Skąd im się to bierze?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz