czwartek, 10 kwietnia 2014

Angielskie kleksy

Tak, u nas były angielskie, bo posłużyły mi do poćwiczenia z córeczką koleżanki konstrukcji "It looks like..." :) Jak widać, nawet do nauki języka można wykorzystać inne techniki plastyczne, a nie tylko rysowanie.
Na środek złożonej na pół kartki nalewałam kropelkę tuszu kreślarskiego (chyba lepiej użyć farby, bo tak nie brudzi), a Zuzia składała kartkę na pół i paluszkami (po chwili czarnymi) rozprowadzała tusz w dowolny sposób. Potem szybko (bo tusz wysycha) otwierałyśmy kartkę i Zuzia mówiła po angielsku, co jej przypomina ten rysunek. Niby nic, ale bez oporów układała i zapisywała zdania po angielsku, co zazwyczaj czyni niechętnie.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz