piątek, 9 czerwca 2017

Ale jaja!

     Dzisiaj daliśmy radę i zrobiliśmy eksperyment w ramach Piątków z eksperymentami, organizowanych przez Karolową mamę.
     Miało być prosto  efektownie. Co wyszło? Sami zobaczcie. Wielokrotnie widziałam ten eksperyment w internecie i od zawsze chciałam spróbować. Nadarzyła się okazja, bo jajka były w promocji, w dodatku musimy upiec tort dla babci i potrzebujemy więcej jajek niż zwykle. Chciałam dzieciom pokazać, że skorupka jajka jest bardzo mocna. Jedno jajko łatwo zgnieść, ale kiedy są w "grupie", to już nie takie proste....


Na jajkach delikatnie położyliśmy deskę


Później najlżejszy eksperymentujący (Amelka tym razem nie była zainteresowana) delikatnie i ostrożnie wszedł na deskę


Usłyszeliśmy odgłos pękania... Dwa jajka były wyższe niż pozostałe. Hm, nie wzięliśmy tego pod uwagę.


Podejście numer dwa


Tym razem starsza siostra o jakże wdzięczny imieniu "Adlaczegozawszetylkoon". Niestety, to wejście było mniej delikatne....

No cóż......




Mimo wszystko nie żałuję, że spróbowaliśmy, bo przecież próbować zawsze warto :) Myślę, że jeszcze kiedyś zaryzykujemy :)

2 komentarze:

  1. no i włąśnie o to chodzi z eksperymentowaniem. Nam tez czesto nie wychodzi jak w ksiazce...ale co tam, chodzi o dobrą zabawe i próbowanie!

    OdpowiedzUsuń