wtorek, 6 sierpnia 2013

Co jest w środku kamienia?

Pierwszego dnia na plaży opowiedziałam dzieciom, jak to ich mama codziennie wieczorem oglądała z siostrami ( a ma ich pod dostatkiem- 3 sztuki) i dziadkiem zachód słońca nad morzem. Żeby się dzieci nie nudziły, mój tata rozbijał dla nas kamienie. To była taka nasza mała tradycja. Robiliśmy to tylko nad morzem i tylko przy zachodzie słońca. I kompletnie ma w tym sensu dla osoby dorosłej, ale teraz widzę, jak ważne są dla dzieci takie małe rytuały, skoro do dzisiaj to pamiętam i wspominam z rozrzewnieniem.

Kiedy opowiadałam o tym dzieciom, Julka zapytała: I co?
-Jak to co?- zdziwiłam się
- No i co było w środku?

No tak, nie pomyślałam o tym, że moje małe sroczki mogą być ciekawe, co jest w środku kamienia. Czyli zabawa z tatą miała jednak jakiś głębszy sens edukacyjny :)

Postanowiliśmy też się tak pobawić, choć słoneczko zdążyło nam umknąć już za horyzont akurat. Nie byłam też pewna, czy uda mi się rozbić kamień, a mąż poszedł już z Igiełką do pokoju. Trzeba było spróbować.
Najpierw położyłam jeden duży kamień na piasku, na niego drugi mały i uderzyłam w mały kolejnym dużym. Udało się :) Dzieci przepołowiony kamień obejrzały ze wszystkich stron, obwąchały, podotykały. I tak im się to spodobało, że postanowiły spróbować same.
Krzyś znudził się zabawą po jednym kamieniu. Nawet zdjęcia mu nie zdążyłam zrobić. Julka była bardziej wytrwała.





 Zadanie wcale nie jest takie proste, na jakie wygląda, bo trzeba dobrze wycelować w kamień, żeby nie trafić w palec :)

Krzyś w tym czasie postanowił poćwiczyć na siłowni, głośno mówiąc "w górę i w dół" :)


Oj, szkoda, że wakacje już za nami.....


1 komentarz:

  1. Super tradycja -zaglądanie do środka kamienia przy zachodzie słońca.
    Krzyś atleta ;-))
    Ja też już tęsknię za morzem i tym beztroskim czasem.

    OdpowiedzUsuń