piątek, 6 września 2013

Zmysłowe piątki- dotyk

My znowu na ostatnią chwilę. Pierwszy tydzień września nie jest nigdy łaskawy. Ale może za tydzień uda nam się jednam wygrzebać wcześniej.

Nie zrobiliśmy dzisiaj zbyt wiele w temacie dotyku, ale było tak:
- rozmowa - co możemy rozpoznać za pomocą dotyku. Krzyś był mało aktywny :), ale Julka wymieniła kształt (4 razy wymieniła :) ), temperaturę, wilgotność, wielkość, miękkość.
- zabawa z rozpoznawaniem przedmiotów - tę zabawę zainicjowała i zorganizowała nam Julka
- zabawa z rękawiczkami wypełnionymi grochem, fasolą, ryżem, mąką i płatkami owsianymi.- dzieciaki macały, rzucały się nimi :) i odgadywały, co jest w środku. Według Krzysia we wszystkich była owsianka :)








Poza tym od okresu niemowlęcego często robię dzieciom masażyki. Ich ulubiony to "Idzie, idzie słoń".
Kładę dzieciaczka na brzuszku i palcami "chodzę" po jego pleckach od dołu aż do główki, naśladując ruchy różnych zwierząt. Mówię przy tym "Idzie, idzie słoń, idzie, idzie kura, sunie, sunie wąż" itd. Moje dzieciaki to uwielbiają. Dodatkowo, kiedy chciałam, żeby zasnęły, zwierzątka przechodziły po twarzy, żeby maluszek musiał mieć zamknięte oczka. Takam sprytna :) A kiedy nie mieli spać, to musieli powiedzieć, jaki dźwięk wydaje zwierzątko, który idzie po pleckach.

W szkole czasem w ramach wyciszenia robię masażyki w parach. Jedno dziecko leży na brzuchu, drugie robi masażyk, według mojej instrukcji, zgodnie z aktualnym tematem- np. pieczemy pizzę czy pracujemy w ogródku- grabimy, wydzielamy grządki, sadzimy roślinki, uklepujemy ziemię wokół nich itd. Moi uczniowie to uwielbiają.

Polecam też masażyki kolczastą piłką.

I to na razie tyle, co mi przyszło do głowy. No, może przyszło więcej, ale czasu jak na lekarstwo w tym tygodniu.

2 komentarze:

  1. Dopiero zauwazyłam że jest post u Was, juz dodany do listy.
    Rękawice pierwsza klasa, już się dawno noszę ze zrobieniem i cały czas zapominam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja tez ciągle zapominałam, ale w tym tygodniu zapisałam rękawiczki na liście zakupów i dzięki temu się udało zachować w pamięci. Niestety, produktów nie wystarczyło mi do wypełnienia całych rękawiczek.
    A teraz już myślę, co by tu zrobić na kolejny piątek. To będzie dopiero wyzwanie :)

    OdpowiedzUsuń