piątek, 20 września 2013

Zmysłowe piątki- słuch

Ze zmysłem słuchu można się bawić na różne sposoby. My bawimy się tak:
- wysłuchujemy głoski w wyrazach, np. bawiąc się w domino głoskowe
- zgadywanki dźwiękowe- robię czymś hałas, a dzieciaki zgadują co to (oczywiście mają zasłonięte oczy), np. otwieranie drzwi kluczem, odkładanie talerza na stół, wyjmowanie łyżeczki z szuflady
- zgadywanie, czym uderzam o stół- kredką, kluczem, pilotem od tv (dźwięk rozpoznawany bezbłędnie :) )
- śpiewanie piosenek- rozwijamy słuch muzyczny
- układanie piosenek o czynnościach, które wykonujemy- Julka jest w tym mistrzem. Mając dwa lata ułożyła piosenkę o treści "Bo Julka nudni (czyt.nudzi), nudni, ze az stlach" :) Do dziś rodzina to śpiewa regularnie :)
- odgadywanie, jaka to piosenka - ja nucę, oni zaczynają śpiewać
- szukanie rymów do podanych wyrazów (doskonalenie słuchu fonematycznego)- w szkole dzieciom daję kartkę z obrazkami i oni łączą je w pary, np. bułka- półka. Z Krzysiem bawimy się w dokańczanie wierszyka:
"Lata osa koło.......nosa
Lata bąk koło........rąk
Lata mucha koło.......ucha/ brzucha
Lata pszczoła koło.....czoła"

Krzysiu zapytał kiedyś, koło czego lata ważka, ale omijamy tą część wierszyka, bo jedyne co mi się z tym rymuje to koło ptaszka :)

- zgadywanki dźwiękowe- uszykowałam w zeszłym roku mojej klasie takie zgadywanki, a potem zabrałam je do domu dla moich dzieciaków- do identycznych pojemników wsypałam: piasek, mąkę, ryż, groch i kamyki. Dzieci musiały poruszając pojemnikami odgadnąć, w którym co jest. Uczniowie mieli do tego karty pracy, a pojemniki były ponumerowane. Moje dzieci po prostu mi mówiły.
- Kiedy jestem zmęczona i rozdrażniona- każę dzieciom zamilknąć i nasłuchiwać. Mogą mi wtedy narysować na kartce co słyszą (samolot, psa, motor, karetkę itd). Świetne na wyciszenie dzieciaków!
- powtarzanie rytmów- ja wyklaskuję/wytupuję/ wystukuję rytm, a dzieciaki go powtarzają
- chodzenie z zamkniętymi oczami według wskazówek słownych
- Indianin na polowaniu- jedno dziecko siedzi na środku koła i nasłuchuje. Pozostałe próbują do niego podejść, ale muszą być bardzo cicho, bo jeśli tylko Indianin kogoś usłyszy i wskaże ręką, ta osoba odpada
- poprawianie wyrazów- świetne ćwiczenie na słuchanie ze zrozumieniem. Ja coś dzieciom opowiadam, przekręcając pewne informacje, a oni muszą mnie poprawiać (np. Królewna Śmieszka, zamiast Śnieżka :) )
 - głuchy telefon
- granie na własnoręcznie wykonanych instrumentach
- szukanie swojej dźwiękowej pary (przy większej liczbie dzieci) - dzieci w parach ustalają swój wspólny dźwięk, zawiązujemy im oczy i mieszamy. Pary muszą się odnaleźć po swoim dźwięku.
- z małymi dziećmi- naśladowanie dźwięków zwierzątek, np. przy masażyku
- co możemy usłyszeć?- z moimi dzieciakami bawimy się ustnie, a w szkole robiłam do tego karty pracy- podaję przedmioty i pytam dzieci, które z nich rozpoznają po dźwięku- np. dzwonek, jabłko, farby, woda w butelce. Moje dzieciaki bardzo to lubią.

Dziś bez zdjęć :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz