niedziela, 1 stycznia 2017

Dobre zakończenie dobrego roku

Za nami kolejny roczek. My coraz starsi, dzieci znowu trochę większe :)

Wczoraj po południu poszłam z dziećmi na spacer, bo pogoda była piękna. Po drodze Julka, jak często ostatnio, zaczęła na coś narzekać.
Zazwyczaj staram się jej pokazać, że nie ma na co narzekać, bo jej dzieciństwo jest szczęśliwe. Często odwołuję się do aktualnych wydarzeń- np. strach i ból dzieci z Aleppo, do książek - marudom polecam zawsze Pollyannę albo do sytuacji koleżanek i kolegów- dzieciaki często opowiadają, że komuś było smutno, bo coś mu się wydarzyło. Zazwyczaj działa, ale Julka nadal jest straszną pesymistką.
Wczoraj wzięłam ją pod włos i wymyśliłam zabawę w wymienianie dobrych i szczęśliwych momentów 2016 roku. Wymienialiśmy po kolei, każdy po jednej rzeczy. Całkiem sporo nam tego wyszło:
- Julka zaczęła grać na wiolonczeli
- Krzysiu zaczął grać w piłkę nożną
- Amelka zaczęła gadać jak najęta i jest przesłodka :)
- ociepliliśmy górę domu
- kupiłam nowy samochód, który się nie psuje, więc jest mniej stresu
- jestem cały rok szkolny w domu, na urlopie, więc mam trochę więcej czasu dla dzieciaków

Wymienialiśmy tak jeszcze sporo, aż doszliśmy do domu. Wtedy Julka stwierdziła, że wymyśliła ju sobie postanowienie noworoczne- zostanie optymistką. Jupi!!! Moje gadanie jednak przyniosło jakiś efekt :) Teraz tylko trzymajcie ze mną kciuki, żeby jej wyszło. Jeszcze zamierzam jej w tym pogamagać, ale o tym już w kolejnych postach :)

A Wam życzę samych dobrych chwil w nowym roku i spełnienia marzeń i planów noworocznych.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz