niedziela, 28 lipca 2013

Pajac

W co się bawić na placu zabaw? Pomysłów są miliony. Moje dzieci ostatnio najbardziej lubią:
- piaskownica- babki, zakopywanie zabawek i szukanie ich- akompaniuje temu pisk złości Krzysia :)
- chodzenie po murkach i ogrodzeniach, np, od piaskownicy

 Julka przejdzie już całe ogrodzenie dookoła. Jest ono kilkustopniowe. Krzyś na razie dociera do drugiej wysokości i skacze do piaskownicy. Cóż, skakanie tez jest fajne :)
- zjeżdżalnia służy do sprawdzania siły grawitacji- zjeżdżać na niej mogą zabawki, piłką, piasek, kamienie, patyki, a nawet buty i skarpetki. W tym przypadku pisk jest radosny :)
- szukano
- huśtawki- sprawdzamy kto jest cięższy- same dzieciaki, dzieciaki przeciwko mnie, ja z Krzysiem kontra Julka itd. Tu największy ubaw mają zazwyczaj inni rodzice....
- ostatnio królują jednak chyba kredy. Oprócz rysowania domków i serduszek, Julka podpatrzyła od sąsiadki grę w pajaca. Pamiętacie jeszcze?


I tym sposobem okazuje, że siedzimy na placu zabaw już 3 godziny, a nie jak sądziłam godzinkę :) I bardzo dobrze. Podwórkowe dzieci to szczęśliwe dzieci. O! Choć nadal marzę o własnym ogródku. Może się kiedyś ziści.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz