sobota, 20 lipca 2013

Synek zadzwonił...

Mąż- Krzysiu dzwonił
Ja (z nadzieją w głosie)- Jedziemy po niego?
Mąż- Nie, masz mu dowieźć skarpetki, bo zostaje jeszcze na tydzień.

....  dzisiaj jedziemy po te skrzaty i mam nadzieję, że nie zrobią sceny, że muszą wracać :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz