sobota, 13 lipca 2013

Wyścigi ślimaków

Wczoraj pogoda nam nie dopisała i mimo pobytu u dziadków, którzy mają domek z ogródkiem, dzieciaki się trochę nudziły. W chwili przebłysku słońca wyszły jednak do ogródka i Krzyś w zachwycie zaczął zbierać ślimaki. Julka była tym zdegustowana. Zapierała się, że ona nigdy w życiu nie dotknęłaby ślimaka. Ta...

Kiedy ślimaki już zostały wyłapane, postanowiliśmy zrobić wyścigi. Każdy wybrał sobie jednego (Julka od razy złapała najładniejszego i pognała na linię startu :) ). Ślimaki ścigały się od początku do końca płytki na tarasie :)


 Nie wszystkie ślimaki zrozumiały zasady gry...



 "Różyczka" wyraźnie prowadzi...


Doping ze strony właścicielki :)

 I trochę oszustwa ...

 Głośny doping dla Różyczki i Bustera






 Karne przesunięcie Różyczki o parę centymetrów do tyłu za oszukiwanie :)

 I wygrał Buster. Bez wspomagaczy.

 I nagroda dla zwycięzców.


1 komentarz:

  1. Zdradzę Wam, że sama zarzekałabym się też, że ślimaka nie dotknę... i pewnie bym nie dotknęła... Ślimaki, żaby i inne obślizgłe... jakoś nie mogę się przemóc, by do rąk złapać :)

    OdpowiedzUsuń