środa, 3 lipca 2013

Projekt tęcza- dzień żółty

I nareszcie dobrnęłam do dzisiejszego dnia :) Od tej pory zamierzamy już być na bieżąco.

Chciałam z tej żółtej okazji pokazać dzieciom atrament sympatyczny z soku z cytryny. Niestety, mimo dwóch podejść coś nam nie wyszło.... :( Trudno, spróbujemy jeszcze kiedyś z mlekiem. Tym razem nie pasowało kolorystycznie :)

Podejście pierwsze- pędzelki i sam sok z cytryny




Podejście drugie- sok z odrobiną wody i malowanie patyczkami do uszu. Nie wszyscy malowali..... :)




 Podgrzewanie pod żarówką ( w pierwszej wersji nad świeczką)
i......
nic z tego. Nie wyszło. Ktoś wie, dlaczego?

W związku z tym, że nie wyszło, zrobiliśmy prace plastyczną. A właściwie zrobiłyśmy, bo Krzyś odmówił współpracy :)

Baletnice z obierek od żółtych kredek:









Na jutro mamy już co najmniej kilka pomysłów.

5 komentarzy:

  1. Bajdocja dziś atramentem z cytryny też się bawiła, więc pytanie do niej... może za mało podgrzane... nie mam pojęcia. Baletnice za to przepiękne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy, nam też się podobają baletnice :) Już zajrzałam do Bajdocji i dzisiaj spróbujemy z żelazkiem.

      Usuń
  2. Fajne pomysły na prace w ramach projektu. Tak chodzę i szperam i spotykam tyle inspiracji z różnych stron. Cieszę się, że są takie blogi i że jest ich aż tyle. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Baletnice cudowne!
    A na atrament cytrynowy spróbuj podziałać żelazkiem (na maxa).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, już poczytałam sobie o tym na Twoim blogu :) Kartki jeszcze leżą, prasowanie mam w planie na wieczór, więc spróbuję :)

      Usuń